Hotel - Bezpieczny hotel.
Nasz hotel przeżył niezwykłe chwile, gdy gośćmi byli muzycy rockowi. Zaczyna się od tego, że zanim grupa zjawia się, to już wcześniej, hotele obstawione są przez gówniarzerię, a szczególnie przez napalone małolatki. Jeśli jeszcze policja pilnuje porządku, albo muzycy mają swoich ochroniarzy, to jest do przeżycia, ale jeśli tak nie jest, to czasem nie dajemy rady tym grupom małolatów z jednej strony, a prowokującymi gwiazdami. Za różne uszkodzenia w hotelach dokonane przez osoby, które nagle wtargnęły, trudne są do realizacji z ubezpieczenia. Bałagan i brak spokoju pod oknami nie jest łatwy do przeżycia. Zakłócanie ciszy nocnej, trudne jest do udowodnienia. Policja przyjedzie i wyjedzie i dalej jest jak było. Bałagan można posprzątać, ale gdy dwie osoby non stop sprzątają to, co wrzucane jest na dziedziniec zza muru. Bo prawdziwy
Hotel dla muzyków rockowych, to powinien być zamek z fosą, niedostępny dla osób postronnych. Nasz nie jest zamkiem, ale mamy mur kamienny oddzielający od ulicy co czyni nas bardziej bezpiecznymi.